Debiut kwalifikacje Crossfit Games 2025
Crossfit Open
Zanim zakochałem się w dyscyplinie zwanej CrossFit to zbyt wiele o niej nie słyszałem- zazwyczaj były to nieprzychylne wypowiedzi, więc zacząłem to kojarzyć wyłącznie z osobami o wątłych gabarytach, które próbowały robić coś ciekawego dodatkowo na siłę wmawiając innym, że to jest super.
No i to jednak jest super!

Rejestracja na pierwszy Open
Uprawiać jakąś dyscyplinę i się w niej nie móc sprawdzić, nie zweryfikować swoich umiejętności- tutaj to było aż za proste. Od czasów pandemii wszystko przeniosło się do sieci, więc pierwsze etapy selekcji można zrobić po prostu w wersji online filmując swój workout bądź w afiliowanym klubie (posiadającą certyfikat klubu „CrossFit”) z sędzią/trenerem również certyfikowanym.
Koszt takiej przyjemności to 20 USD, osób zarejestrowanych uwaga: 120 195.

First Attempt Open 25.1
Nigdy nie wiesz co Cię może spotkać, tak samo na zawodach CrossFit. Nawet jeżeli jedziesz gdzieś stacjonarnie, to żaden z workout’ów nie jest upubliczniany wcześniej. Podnosi to dramaturgię ale wymusza również na zawodnikach ich uniwersalność. Nie możemy skupić się wyłącznie na jednej kwestii typu weightlifting czy bieganie, w każdej chwili może pojawić się jakiś element gimnastyczny czy wytrzymałościowy- i to jest piękne!! Nie, nie piję tutaj do Hyrox 🙂
Zatem jedziemy:
Open 25.1 podano 27/02 około godziny 19:00 naszego czasu, wynik należało podać do 6/03 godziny 2:00
As many rounds and reps as possible in 15 minutes of:
3 lateral burpees over the dumbbell
3 dumbbell hang clean-to-overheads
30-foot walking lunge (2 x 15 feet)
*After completing each round, add 3 reps to the burpees and hang clean-to-overheads.
♀ 35-lb (15-kg) dumbbell
♂ 50-lb (22.5-kg) dumbbell
No i super, ciekawa kompozycja, trochę siłowo-wytrzymałościowa, wykroki ewidentnie po to, żeby dać trochę odpocząć górnej partii.
Podstawowym jednak problemem okazał się sprzęt, hantla 22,5 kg akurat na sali nie mieliśmy więc postanowiłem takowy zamówić. Przyznam również, że nie sprawdziłem do kiedy dokładnie trzeba przesłać wyniki- gdzieś wmówiłem sobie, że tydzień jest na pewno…
Tak, hantel przyjechał za późno, więc oficjalnego wyniku nie mogłem wpisać na karcie.. dodatkowo kręcąc workout nie starczyło mi pamięci na telefonie 😀 czy popełniłem wszystkie możliwe błędy przy pierwszym podejściu? Mam nadzieję. Trening jednak zrobiłem:
Wynik: 244 reps. Miejsce 9587

Open 25.2
Po pierwszym treningu już w następnym chciałem chociaż od strony technicznej być przygotowany wzorowo. Ze zniecierpliwieniem czekaliśmy na sali z ogłoszeniem co tym razem wrzucą do treningu.
Zatem przed Państwem :
For time:
21 pull-ups
42 double-unders
21 thrusters (weight 1)
18 chest-to-bar pull-ups
36 double-unders
18 thrusters (weight 2)
15 bar muscle-ups
30 double-unders
15 thrusters (weight 3)
Time cap: 12 minutes
♀ 65, 75, 85 lb (29, 34, 38 kg)
♂ 95, 115, 135 lb (43, 52, 61 kg)

Tutaj już temat nie jest taki prosty, w pierwszym były rzeczy, które każdy był w stanie zrobić to już tutaj jest mocno gimnastycznie jeżeli chodzi o drążek- z brodą nad, dotykając klatką drążka oraz ta najtrudniejsza- muscle up. Thruster jest ćwiczeniem wyjątkowo wyczerpującym i widzieć, że na końcu mam zrobić 15 rep na 61 kg przy mojej wadze 77kg.. no cóż, nie opłaca się być chyba chudym w tej dyscyplinie 🙂

Do workout podchodziłem dwukrotnie- idąc za radami osób bardziej doświadczonych ode mnie. Za pierwszym razem bardzo duże techniczne problemy miałem z chest to bar pull up- o matko jak to mi nie szło, nie mogłem skorelować techniki butterfly z dotknięciem mostka więc każde powtórzenie zabierało mi dużo sił.. a irytacja narastała. Nie ukończyłem pierwszego podejścia, nie złapałem się w time cap. Nie podszedłem nawet do ostatnich double unders.
Nauczony pierwszym niepowodzeniem przerobiłem na spokojnie chest to bar pull up, wziąłem lepszą skakankę i wszystko ustawiłem blisko siebie- na drążek zawinąłem taśmy, żeby dłonie mi się nie ślizgały. Muszę przyznać, że trening był bardzo wymagający, czuje się dość pewnie na drążku, muscle up’y umiem ale przy tym poziomie zmęczenia nie miałem z czego wyciągnąć powtórzeń i robiłem pojedyncze serie. Na szczęście sił i pamięci w telefonie starczyło. 10 sekund zapasu to nie przypadek, taki był plan.
Wynik: 11:50, miejsce 16 492 (Pan Colten zrobił to prawie 3 razy szybciej)

LINK DO YOUTUBE Z WORKOUT
Open 25.3
Czytając wyniki zawodowców oraz to, jakie miejsca zajmowałem można się złapać za głowę- jak kosmiczny poziom można reprezentować? Jak można być jednocześnie tak silnym i tak wydajnym? Nawet znakomicie dobrana playlista mi nie pomagała do nich dobić 🙂 porównując jednak ich zmagania można jednak zauważyć różnicę tempa, może na sztandze nie pójdzie mi tak gładko bo jestem lekki jednak na drążku dam radę zdecydowanie przyspieszyć hehe..

Ostatni z wielkiej trójki:
For time:
5 wall walks
50-calorie row
5 wall walks
25 deadlifts
5 wall walks
25 cleans
5 wall walks
25 snatches
5 wall walks
50-calorie row
Time cap: 20 minutes
♀ 155-lb (70-kg) deadlift, 85-lb (38-kg) clean, 65-lb (29-kg) snatch
♂ 225-lb (102-kg) deadlift, 135-lb (61-kg) clean, 95-lb (43-kg) snatch

Nie powiem, że lubię wchodzić na ścianę ale jakoś tam mi to wychodzi, nie uważałem tego za najtrudniejszą część tego treningu. Sztangę kocham, codziennie trenuję więc też stawiałem tutaj na próbę charakteru aniżeli problemy natury technicznej. Ale z ergometrem to my się średnio znamy, nie mam pojęcia jakie tempo jest optymalne dla mnie, jaką technikę najlepiej płynąć etc.. niech ktoś teraz powie, że to nie jest ciekawe?
Do tego workout również podchodziłem dwukrotnie, pierwszy uznawałem za teścik co nie znaczy, że nie robiłem tego na 100 procent. Czas jaki uzyskałem to 17:30, spoko bo zmieściłem się w time cap ale przecież nie o to chodzi 🙂

Podchodząc drugi raz jest się dużo spokojniejszy, wiesz czego można się spodziewać i na czym może Cię złapać kryzys. Ale z drugiej strony nie chce się przechodzić znowu przez to samo na przestrzeni kilku dni 🙂 udało się poprawić czas o prawie minutę:
Wynik: 16:39, miejsce: 10 328

LINK DO YOUTUBE Z WORKOUT
Konkluzja
Muszę przyznać, że to była niesamowita zabawa, pomimo, że były to tylko zawody online to przed każdym podejściem byłem zestresowany. Śmiałem się z tego ale autentycznie, czułem się jak przed prawdziwymi zawodami- kamera, wsparcie najbliższych motywowało dodatkowo, nareszcie byłem tak zmęczony, jak chciałem.
Miałem również możliwość sprawdzić się z najlepszymi na świecie robiąc dokładnie te same rzeczy, niesamowite.
Miejsce w CrossFit Qualification:
Punkty: 36418, MIEJSCE 10 353/120 195

Wiecie, gdyby nie osoby z boku nie osiągnąłbym takich wyników. Paweł Klejna, który zdzierał gardło, na bieżąco opracowywał taktykę do powtórzeń i zmieniał ciężar to pewnie nie zmieściłbym się w czasie. Tak samo Kuba Łysik oraz Ania Czajka, która zaliczyła debiucik jako sędzina- BARDZO WAM DZIĘKUJĘ
